środa, kwietnia 12, 2006

karuzela

bylem dzisiaj na karuzeli.. przednia zabawa!! na jednej z diabelskich maszyn wystepowaly dosyc wysokie wielokrotnosci G oraz rownie spora akceleracja, co objawilo sie moja kontuzja plecow..

wysokie przeciezenia maja to do siebie, ze bardzo uzalezniaja.. pomimo pewnej dozy strachu i niepokoju powoduja chec zmierzenia sie z sytuacja ponownie.. chyba znowu rozwaze kurs spadochronowy.. albo przynajmniej skoki na banjee!!

2 Comments:

Anonymous Anonimowy said...

bardzo ladna notka, zupelnie jak u mnie!!!

czwartek, kwietnia 13, 2006 9:38:00 PM  
Anonymous Anonimowy said...

Skoki ze spadochronem? Skoki na banjee? Nawet jakby mi zaplacili mnostwo kasy to bym sie na to nie zdecydowala :) Odpowiedniej ilosci adrenaliny dostarcza mi jazda E-2 ;)

A na karuzeli robi mi sie niedobrze. Nie korzystam.

Milych Swiat Szevcu :))*

piątek, kwietnia 14, 2006 10:26:00 PM  

Prześlij komentarz

<< Home